// dobry żart grosik wart

Humor

Cóż jest lepszego niż dobry humor z rana? Tak więc na dobry początek...

Żaba ze skarpetą
Przychodzi żaba ze skarpetą na głowie do lekarza.
L: Co pani dolega?
Ż: Nic mi kurna nie dolega, to jest napad!
Blondynka i pieluszka
Dlaczego blondynka zmienia dziecku pieluchę raz na trzy miesiące?
Ponieważ na opakowaniu jest napisane, że do 18 kilogramów!
Wentylator
Siedzi pijany gość w barze, smętnym wzrokiem przygląda się wentylatorowi na ścianie i mówi: "O rany, jak ten czas zaiwania"!
Taksówka
Wsiada pijany gość do taksówki.
T: Dokąd jedziemy?
G: Do domu...
T: A dokładniej?
G: ...Do dużego pokoju...
Babcia i dziadek
Babcia i dziadek chcieli się napić czegoś dobrego.
B: Stary, skocz do piwnicy i zobacz czy nie została tam jeszcze butelka koniaku.
Dziadek poszedł, znalazł butelkę, przetarł kawałek etykietki gdzie było napisane "koniak" i wrócił z nią do babci. Razem butelkę dość szybko opróżnili i nabrali niebywałej energii. Nad ranem babcia ledwo żywa wzięła do ręki butelkę ciekawa który to rocznik, starła cały kurz z etykietki i przeczytała:
"Koń jak nie może, to stosować dwie krople na wiadro wody".
Sąsiad i kot
Spotyka się dwóch sąsiadów. Jeden mówi do drugiego:
— Słuchaj stary, nie wiem co mam zrobić... mój kot jeździ tyłkiem po podłodze...
— Wiesz co, zwiń dywan i oklej podłogę papierem ściernym.
Spotykają się ponownie po dwóch tygodniach.
— No i jak? — pyta pomysłodawca.
— O człowieku, fenomenalnie. Jak kocisko rozpędziło się w przedpokoju, to do lodówki już tylko oczy dojechały!!!
Hotel — WCZORAJ POTRAFILI!
Gość luksusowego hotelu składa u kelnera zamówienie:
— Proszę dwa gotowane jajka. Jedno tak miękkie, że zarówno żółtko i białko ma być w stanie płynnym, a drugie takie twarde, żebym miał kłopoty z jego pogryzieniem. Proszę również dwa plasterki boczku, zimne, ale z jednej strony zwęglone oraz spalonego, kruszącego się w dłoniach tosta. Masełko niech będzie tak zmrożone, żebym za nic w świecie nie mógł go rozsmarować. Proszę także o bardzo słabiutką kawę, o temperaturze pokojowej.
— To bardzo skomplikowane zamówienie, proszę pana. Nie wiem, czy nasi kucharze potrafią...
WCZORAJ POTRAFILI!!!!
Karuzela
Potrafisz wyjść z takiej sytuacji?
Siedzisz za kierownicą samochodu i utrzymujesz stałą prędkość. Po Twojej lewej stronie jest przepaść. Po Twojej prawej stronie jedzie samochód straży pożarnej. Przed Tobą biegnie świnia, która jest większa niż Twój samochód. Za Tobą, tuż nad ziemią leci helikopter. Zarówno helikopter, jak i świnia utrzymują dokładnie tę samą prędkość co Ty.
Co powinieneś zrobić aby się zatrzymać?
...
Wysiądź z samochodu, zejdź z karuzeli i ustąp miejsca komuś młodszemu.
Emeryt i żaba
Wiekowy emeryt idzie wieczorem przez park i nagle dostrzegł na ścieżce żabę. Podniósł ją, a ona odzywa się ludzkim głosem:
— Jak mnie pocałujesz, to zamienię się w piękną dziewczynę.
Staruszek w pierwszym momencie zdębiał, ale włożył żabę do kieszeni i mruknął:
W moim wieku wolę mieć gadającą żabę.
Dwie myszki
Siedzą sobie dwie myszki polne przy worku ziarna w stodole i jedna mówi:
— Wiesz, poznałam wczoraj superfaceta: przystojny, inteligentny, świetnie się dogadujemy, jesteśmy wprost dla siebie stworzeni. O, mam nawet jego zdjęcie — popatrz.
Druga mysz przygląda się uważnie i wykrzykuje:
— Przecież to cholerny nietoperz!
— A to oszust! Wmawił mi, że jest pilotem!
Pielęgniarka
Do starszego pacjenta podchodzi pielęgniarka.
— Ile pan ma lat?
— Osiemdziesiąt dwa.
— Nie dałabym panu.
— Nie śmiałbym prosić...
Plemnik
Jeśli czujesz się czasem mały, smutny, bezużyteczny i w depresji, to pomyśl o tym że kiedyś byłeś najszybszym i najbardziej farciarskim plemnikiem w swojej grupie...
List Stefana Nikla do zakładu ubezpieczeń
Jestem z zawodu murarzem. W dniu wypadku pracowałem sam na dachu nowego, trzypiętrowego budynku...
POŚPIESZNY Poranek wczesny Tryska kaskada Jadę pośpiesznym Klapa opada Wprost do Warszawy Fatum złowieszcze Załatwiać sprawy Wszak leje wciąż jeszcze Pociąg o czasie Organizm płynną Ja w drugiej klasie Spełnia powinność Wagon się kiwa Najgorsze to, że Piję trzy piwa Przestać nie może Łódź Niciarniana Toczę z nim boje W pęcherzu zmiana Jak Priam o Troje Pęcherz nie sługa Chcę się powstrzymać A podróż długa Ratunku nie ma Ruszam z tej racji Pociąg się giba Do ubikacji A piwo spływa Kto zna koleje Lecę na ścianę Wie, jak się leje Z mokrym organem Wyciągam łapę Lecąc na drugą Podnoszę klapę Zraszam ją strugą Biada mi biada Wagonem szarpie Klapa opada Leje do skarpet Rzednie mi mina Tańcząc Czardasza Trzeba klapę trzymać Nogawki zraszam Łokieć, kolano O, straszna męko Trzymam skubaną Kozak, flamenco Celuję w szparkę Tańczę, cholera Puszczam Niagarę Wzorem Astaire'a Miota mną, ciska Warszawa, Boże! Ja organ ściskam Nareszcie dworzec! Wagon się chwieje Chwilo szczęśliwa Na lustro leje Na peron spływam Skład się zatacza Walizkę trzymam Ja sufit zmaczam Odzież wyżymam Wszędzie Łabędzie Ach, urlop błogi Jezioro będzie Od fizjologii Odtańczam z płaczem Ulga bezbrzeżna La Kukuracze Pociąg odjeżdża Zwrotnica, podskok Rusza maszyna Spryskuję okno Hen w dal Nierówne złącza Po szynach Buty nasączam Pociąg hamuje Drzwi obsikuję
Maluch
Oto ona. Czeka. Teraz wszystko zależy od ciebie. Zegnij całe ciało w pałąk i ugnij kolana. Chwyć ją mocno z obu stron. Podwiń nogi i wsuń się w wolną przestrzeń pod nią. Przylgnij do niej wewnętrzną stroną ud. Nie rozluźniając uścisku wykonaj kilka płynnych ruchów biodrami, wsuwając się coraz głębiej. Przytul ją do piersi. Rozsuń nogi. Przesuń się nieco w prawo. I jeszcze trochę. Dobrze! Przełóż pod nią prawe udo. Napieraj całym ciałem. Masz ją na wprost brzucha. Jesteś panem sytuacji. Możesz sobie pogratulować!
Udało ci się usiąść za kierownicą malucha.